Czy dzwoniący pozna, że rozmawia z maszyną?
Część tak, część nie. Nie udajemy człowieka — sekretarka przedstawia się jako asystentka firmy i mówi wprost, że przekaże sprawę. Doświadczenie z naszego numeru jest takie, że ludzie przestają się tym przejmować w drugim zdaniu, bo dostają to, po co dzwonili: konkretną odpowiedź i pewność, że ktoś oddzwoni.
A jak ktoś zapyta o coś, czego nie wie?
Mówi, że nie wie, i zapisuje pytanie dla Ciebie. To jest ustawione celowo: wolimy „nie wiem, przekażę” niż wymyśloną cenę, z której musisz się potem tłumaczyć. Sprawy pilne przełącza do człowieka od razu.
Co z 300 minutami w abonamencie?
To około stu rozmów miesięcznie — dla większości małych firm z zapasem. Powyżej płacisz 0,80 zł za minutę i widzisz to na fakturze, minuta po minucie. Jeśli regularnie wychodzisz ponad, powiemy o tym i policzymy Ci pakiet, zamiast czekać z rachunkiem.
Czy muszę mieć u Was stronę?
Nie. Sekretarka, automatyzacje i szkolenia są osobną ofertą i działają same z siebie. Jeśli masz u nas stronę, dokładamy tylko rzeczy, które i tak są w abonamencie.
Gdzie trafiają nagrania i dane dzwoniących?
Zapis rozmowy leci na Twój adres i zostaje na naszym serwerze w Holandii, tym samym, na którym stoją strony. Nie sprzedajemy tych danych i nie używamy ich do uczenia niczego. Umowa powierzenia przetwarzania jest w cenie wdrożenia — podpisujemy ją, zanim odbierzemy pierwszy telefon.
Czy to zastąpi mojego pracownika?
Nie w tym rzecz. Odbiera te telefony, których i tak nikt nie odbiera: po godzinach, w trakcie roboty, na drugiej linii. Jeśli ktoś u Ciebie siedzi przy telefonie, sekretarka zdejmie mu z głowy powtarzalne pytania, a jego zostawi do rozmów, w których faktycznie trzeba człowieka.
Skąd mam wiedzieć, że to nie jest kolejna sprzedaż AI?
Stąd, że wszystko, co tu opisaliśmy, chodzi u nas na produkcji, zanim zaproponowaliśmy to komukolwiek: sekretarka odbiera nasz numer i numer Starej Piekarni, agent AI edytuje strony klientów, a nasza własna księgowość uzgadnia się z bankiem bez naszego udziału. Zadzwoń pod numer z tej strony po godzinach — to jest cała demonstracja.