Czy dzwoniący pozna, że rozmawia z maszyną?
Część tak, część nie. Nie udajemy człowieka — sekretarka przedstawia się jako asystentka firmy i mówi wprost, że przekaże sprawę. Doświadczenie z naszego numeru jest takie, że ludzie przestają się tym przejmować w drugim zdaniu, bo dostają to, po co dzwonili: konkretną odpowiedź i pewność, że ktoś oddzwoni.
A jak ktoś zapyta o coś, czego nie wie?
Mówi, że nie wie, i zapisuje pytanie dla Ciebie. To jest ustawione celowo: wolimy „nie wiem, przekażę” niż wymyśloną cenę, z której musisz się potem tłumaczyć. Sprawy pilne przełącza do człowieka od razu.
Co z 300 minutami w abonamencie?
To około stu rozmów miesięcznie — dla większości małych firm z zapasem. Powyżej płacisz 1,48 zł za minutę i widzisz to na fakturze, minuta po minucie. Jeśli regularnie wychodzisz ponad, powiemy o tym i policzymy Ci pakiet, zamiast czekać z rachunkiem.
Czy muszę mieć u Was stronę?
Nie. Sekretarka, automatyzacje i szkolenia są osobną ofertą i działają same z siebie. Jeśli masz u nas stronę, dokładamy tylko rzeczy, które i tak są w abonamencie.
Gdzie trafiają nagrania i dane dzwoniących?
Zapis rozmowy leci na Twój adres i zostaje na naszym serwerze w Holandii, tym samym, na którym stoją strony. Nie sprzedajemy tych danych i nie używamy ich do uczenia niczego. Umowa powierzenia przetwarzania jest w cenie wdrożenia — podpisujemy ją, zanim odbierzemy pierwszy telefon.
Czy to zastąpi mojego pracownika?
Nie w tym rzecz. Odbiera te telefony, których i tak nikt nie odbiera: po godzinach, w trakcie roboty, na drugiej linii. Jeśli ktoś u Ciebie siedzi przy telefonie, sekretarka zdejmie mu z głowy powtarzalne pytania, a jego zostawi do rozmów, w których faktycznie trzeba człowieka.
Skąd mam wiedzieć, że to nie jest kolejna sprzedaż AI?
Stąd, że wszystko, co tu opisaliśmy, chodzi u nas na produkcji, zanim zaproponowaliśmy to komukolwiek: sekretarka odbiera nasz numer i numer Starej Piekarni, agent AI edytuje strony klientów, a nasza własna księgowość uzgadnia się z bankiem bez naszego udziału. Zadzwoń po godzinach pod nasz numer biura, +48 666 669 510 — to jest cała demonstracja.
Ile kosztuje sekretarka AI w Polsce?
U nas 3 075 zł wdrożenia i 367,77 zł miesięcznie (ceny z VAT), z 300 minutami rozmów w cenie i 1,48 zł za każdą kolejną. Na rynku widuje się i abonamenty bez wdrożenia, i rozliczenie wyłącznie za minuty. Zanim porównasz kwoty, sprawdź trzy rzeczy: czy w cenie jest przełączenie rozmowy do człowieka, ile kosztuje minuta ponad limit i czy płacisz za nowy numer. To one najczęściej robią różnicę między ofertą tanią na papierze a tanią na fakturze.
Czym to się różni od poczty głosowej albo automatu z tonowym menu?
Poczta głosowa prosi dzwoniącego o pracę: ma nagrać wiadomość i czekać. Zostawia ją mniej więcej co dziesiąty, reszta się rozłącza. Tonowe menu każe wciskać cyfry i najczęściej i tak kończy się na skrzynce. Sekretarka rozmawia zwykłym zdaniem, dopytuje, powtarza numer na głos, żeby zapisać go poprawnie, a sprawę wysyła Ci mailem od razu po rozłączeniu. Gdy trzeba, łączy z człowiekiem — z zapowiedzią, o co chodzi.
Nie nadążam odbierać telefonów w firmie. Jakie mam opcje?
Cztery, uczciwie. Zatrudnić kogoś do telefonu — najlepsza jakość, najwyższy koszt stały. Biuro obsługi telefonicznej z żywymi konsultantami — drożej niż AI i zwykle z minimum abonamentowym. Poczta głosowa — najtańsza i najmniej skuteczna. Sekretarka AI — odbiera zawsze, spisuje sprawę, przełącza do człowieka, ale nie zastąpi rozmowy, w której trzeba doradzić. Jeśli odbierasz kilkanaście telefonów dziennie i większość to powtarzalne pytania, AI wychodzi najtaniej. Jeśli każdy telefon to indywidualna konsultacja — powiemy Ci wprost, żebyś tego nie kupował.
Czy sekretarka AI mówi dobrze po polsku?
Tak, i to jest rzecz do sprawdzenia, a nie do uwierzenia na słowo. Zadzwoń pod +48 666 669 510 po godzinach i posłuchaj. Rozmawia po polsku, odmienia, rozumie wtrącenia i milknie, kiedy wejdziesz jej w słowo — to ostatnie jest trudniejsze, niż brzmi, i dlatego większość automatów tego nie robi. Numery powtarza na głos, żeby nie zapisać ich źle.